Posiadasz już konto?

Zaloguj

lub zaloguj się za pomocą:

Nie masz jeszcze konta?

Zarejestruj się!

Darmowe Sprawdzenie VIN

Weryfikujemy Historię Wypadkową Pojazdów

Account

Please wait, authorizing ...
×
Posty prosimy oznaczać [POMOC][MIEJSCOWOŚĆ][TYTUŁ]

TEMAT: Pomoc w sprawdzeniu auta

Pomoc w sprawdzeniu auta 2019/07/01 21:58 #87569

  • Azi
  • Azi Avatar
  • Offline
  • Świeżak
  • Posty: 2
  • Oklaski: 0
Witam serdecznie,
i przepraszam jeżeli post jest za długi. Jeżeli ktoś nie chce czytać historii to zapytanie w ostatnim akapicie.

Poszukuje pomocy w sprawdzeniu auta. Kogoś kto ma doświadczenie z autami używanymi. Sprawa wygląda dość dziwnie jak dla mnie.

Od początku. poszukuje Nissana Qashqai+2 w rozsądnej cenie z ludzkim przebiegiem. Auto nie musi być bezkolizyjne ale niech będzie chociaż w dobrym stanie technicznym. Doczytałem się że silniki 1,5 dci są dość wadliwe. Za to 1,6 dci mają naprawdę niezłą opinię. To taki sobie wymarzyłem - tyle że koniecznie manual. Nie zależy mi specjalnie na mega wyposażeniu - ważne jest aby auto miało czujniki cofania/kamerkę i isofix + oczywiście klima. Miło będzie jak dodatkowo będą podgrzewane lusterka boczne (zmora obecnego auta) i tempomat. Szału więc auto robić nie musi.Tylko przebieg nie wygórowany tak żeby z 5-7 lat pojeździć autkiem.

I jednym z pierwszych aut jakie spotkałem było to:
www.otomoto.pl/oferta/nissan-qashqai-2-1...iejscu-ID6BEA3n.html

Autko ładne, przebieg niewygórowany, cena do zaakceptowania. Tablice widoczne.

Dzwonię do sprzedawcy przygotowany na cuda bajery. A facet mi mówi (jakby próbował mnie zniechęcić czym kupił sobie moją sympatię) że na wstępie uprzedza że auto miało lakierowane drzwi, że pojawia się rdza przy śrubach i trzeba zakonserwować, że rury też ładnie wyglądają a dalekie są od ideału. Itp. itd. No to pytam czy był mocno bity a on że bity to chyba nie ale w Belgii, skąd go przywieźli w 2014 (auto z 2012), miał robiony tylni zderzak (potwierdziło się po rozmowie z aso nissana). Poprosiłem o vin i datę pierwszej rejestracji auta. Dostałem bez problemu (co zdecydowanie nie było normą przy kilkudziesięciu kolejnych rozmowach ze sprzedawcami).

VIN: SJNJENJ10U7108818
Tablice: NGI 20515
Pierwsza rejestracja: 27.03.2012

Wszystko było cacy do czasu aż przejrzałem historię auta. Na drugą podobną nie natrafiłem nigdy potem :)
Dane również na końcu postu
HistoriaPojazdu: zapodaj.net/images/0142bb2a64a2d.jpg
Dekoder VIN Nissan: zapodaj.net/images/5f16510e541fb.jpg

Auto miało 2,5 roku kiedy ktoś sprowadził je do Polski. Przez kolejne 9 m-scy chyba było w ciąży albo jeździło na Belgijskich blachach bo pierwsza rejestracja ma miejsce prawie rok później. Kolejne 14 m-scy i auto zmienia właściciela. Ten po prawie roku jedzie na przegląd (114 tys.), po kolejnym jest już 133 tys. Tutaj wszystko ok. Następnie - taką informację dostałem od sprzedającego - auto robi jeszcze 6 tys. km i trafia do sprzedającego jako współfinansowanie przy wymianie auta na droższe (warto zobaczyć jakie auta w ofercie ma sprzedający). Warto zwrócić uwagę że auto nie ma obecnie przeglądu!

Po przejrzeniu historii pierwszą myślą było: uciekać nie oglądając się za siebie. Napisałem sprzedającemu że historia mi się nie podoba i rezygnuje. Sprzedawca grzecznie przeprosił i sprawa została zamknięta. Ale nie umarła śmiercią naturalną. Odbyłem naprawdę sporo rozmów z wszelkiej maści sprzedającymi i zawsze coś było nie tak. Część nie chce podać nr vin, jeden otwarcie przyznał mi się że auto jest lewe!, zakrywają tablice, podają błędne dane, ściemniają że mają problem z wysłanie zdjęć dokumentu, które potwierdziłyby historię auta. Walczą o każdą złotówkę. Itp. itd. I miałem dość.

I przypadkiem trafiłem na to ogłoszenie ponownie. I stwierdziłem że co mi szkodzi - zadzwoniłem do aso w gdynii. A tam bez żadnego problemu dowiedziałem się że auto było robione jeszcze w Belgii ale to nic wielkiego (wychodzi na to że ten zderzak). Do tego raz holowane w Polsce ale nie ma więcej informacji więc to nie musi być nic poważnego. Bez oględzin nie da się powiedzieć nic sensownego. Zapytałem ile za przegląd przedzakupowy. 300 zł. Nie są to gigantyczne pieniążki więc umówiłem się na wizytę i jadę oglądać. Chyba zwariowałem.

Na różnych dekoderach vinu znalazłem info o archiwalnych zdjęciach auta (reszta historii jest chyba bez znaczenia). Tylko czy warto wydawać 40 złotych żeby zobaczyć kilka zdjęć, które równie dobrze mogą przedstawiać auto w całości? Nie mam pojęcia.

Niepokoi mnie jednak ta luka między przyjazdem auta z Belgii a pierwszą rejestracją w Polsce. Jest to poważne ryzyko. Obawiam się czy auto nie przyjechało totalnie rozbite - i pewnie z większym przebiegiem - a przez ten czas ktoś je sobie klepał. Potem wystawił na otomoto (nie widać niestety archiwalnych ogłoszeń co jest dla mnie największą wadą otomoto). Czy ktoś z doświadczeniem może mi powiedzieć czy mam słuszne obawy? Liczę ze jeżeli tak jest to na przeglądzie mi to wykryją.

HistoriaPojazdu: zapodaj.net/images/0142bb2a64a2d.jpg
Dekoder VIN Nissan: zapodaj.net/images/5f16510e541fb.jpg
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pomoc w sprawdzeniu auta 2019/07/07 16:39 #87622

  • Krzysztof
  • Krzysztof Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 7090
  • Otrzymane podziękowania: 2052
  • Oklaski: 584
Proponuję wykupić raport:
www.autobaza.pl/zamow-raporty/SJNJENJ10U7108818

Będą zdjęcia z Belgi, raport z Belgi, reszta to tylko sprawdzenie na stacji albo w warsztacie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Moderatorzy: AutoRaport, dax555, Inspektor, Suzuki GSX-R, heli, Wojtek69