|
|
|
|
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
|
|
Tomasz napisał:
no.. tak hamownia silnikowa to raczej tylko u producentów autek Ale jest to moc obliczeniowa. Istnieje stosunkowo duże ryzyko błędu więc aby tego uniknąć robi się pomiar przed i po modyfikacji. W silnikach doładowanych przyrost mocy jest znaczny, jednak w tradycyjnych chcąc osiagnąc wzrost rzędu 5-15% trzeba się troszkę namęczyć a wynik niekiedy mieści się w tolerancji błędu. Nas interesuje moc silnika, taką podają producenci. |
|
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
|
|
Ale jest to moc obliczeniowa. Istnieje stosunkowo duże ryzyko błędu więc aby tego uniknąć robi się pomiar przed i po modyfikacji. W silnikach doładowanych przyrost mocy jest znaczny, jednak w tradycyjnych chcąc osiagnąc wzrost rzędu 5-15% trzeba się troszkę namęczyć a wynik niekiedy mieści się w tolerancji błędu.
Nas interesuje moc silnika, taką podają producenci. No raczej tak ,oczywista oczywistość tyko moc silnika nie jest to moc na kołach , a to właśnie ta jest istotna sprawa w trakcie napędzania autta( zupełnie inaczej przedstawia się strata mocy przy przednim napędzie , inaczej w tylnonapędówie , a już zupełnie inna bajka w czterołapie) , tylko współczesne autka turbo , czy to w ON ,czy Pb i tak mają nadwyżki fabryczne , nie tak dawno hamowałem nówkę sztuka mondeooooo 2,0TDCI i tu miłe zaskoczenie moc wyszła zamiast (katalogowej)140 to 155 km i zamiast 350 wypluło 390 Nm (mocy silnikowej) a te 5-15% przyrostu w silnikach wolnossących to w jaki magiczny sposób , i za jakie pieniądze , bo takie rzeczy to raczej tylko w hondach typR,albo erze, bo w innych przypadkach to szkoda pieniędzy i czasu na wydeszki , filterki stożkowe i inne bzdety , tez to kiedyś przerabiałem |
|
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
|
|
Odnośni type R to ciężko jest cos tam wyciągnąć bez grubszej kasy. Plusem jednak jest stosunkowo łatwy dostep do gotowych części podnoszących moc.
Aby podnieśc moc silnika wolnossącego nazwijmy to "zwykłego" wystarczy zmiana kompletnego wydechu razem z kolektorem wydechowym. Nie potrzeba tu "kwasiaka" taki układ posiada tłumik! a kolektor wydechowy jest 4-2-1 z odpowiednim przeliczeniem to samo dotyczt całego układu. Do tego odpowiedni wałek i....... Mój kolega w rajdach jezdził seicento z silnikiem 1,1 i moca około 140KM ! ! ! (bez turbo) W drugim starcie ukręcił póloś w czwartym wał korbowy !! wiec półosie i wał zrobili ......swoje ! ! ! Mozna u niego zamówić kompletny wydech, ewentualnie dodatkowo kolektor ssący (cena ssącego do seicento około 3,000zł) |
|
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
|
|
WoW to widzę że kolega to lepszy od Chojnackiego, aż szkoda że go jeszcze nie ma w zespole inżynierskim BMW M-power
to może jakiś wykresik ?, czy nadal będziemy się bujać w "oparach obłędu" pokłon |
|
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
|
|
|
|
Ostatnio zmieniany: 2011/02/16 19:45 przez robert_aw.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
|
|
Odnośnie mocy w 1,1 (140kM) problem tkwi w żywotności, ekonomiczności i kosztach produkcji oto odp czemu kogoś brak w "M"
Branża podnoszenia mocy będzie przemijała i to jest nieuniknione! tak samo jak alarmy, blokady skrzyń biegów itd. Producenci samochodów "dają" coraz więcej, również podnoszenie mocy bez utraty gwarancji (np toyota) Społeczeństwo czy chce czy nie i tak sie bogaci w szybszym lub mniejsztm tempie i nie będzie zainteresowane kombinacjami. Pozostanie tylko sport w którym zwykła zmiana mapy to zbyt mało. |
|
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
|
|
@robert_aw
Czy to są elementy które podniosły moc do 140 KM w SC 1.1? Wybacz, ale to kompletna bzdura. Nie jest możliwe, wykorzystując tylko doładowanie rezonansowe, na podniesienie mocy o 155%. O 14 KM jest możliwe i jest do zrealizowania z głębszymi zmianami. Tak sądzę, że elementy wewnątrz silnika wytrzymują, może, jakąś godzinę jazdy. Nie więcej. Temperatura w silniku robi swoje. Aby uzyskać taką moc potrzeba dostarczyć znacznie więcej paliwa, czyli musi być zmienione oprogramowanie zasilania paliwa. Nie jest w stanie zwiększyć sprawności silnika z 31% do 79%. To daje w konsekwencji większe temperatury bloku i głowicy oraz siły w układzie tłokowo korbowym. Taki silnik bez dogłębnych zmian nie przeniesie tego. Po dwóch minutach płyn chłodzący gotuje się i nie nadąża z odprowadzaniem ciepła. Olej wytrzymuje może z godziną, choć pewnie mniej, i traci własności smarne. Tłok w zasadzie po godzinie jest zniszczony i jest do wymiany, ponieważ ten silnik nie ma chłodzenia denka tłoka. Pompa oleju nie nadąża z przepompowaniem tego czegoś co powstaje w trakcie pracy silnika. A co ze sprzęgłem, skrzynią biegów, zawieszeniem, układem hamulcowym? Lepiej nie mówić. Te rzeczy to klasyczny przykład działań z zakresu: "A nuż się coś uda a w zasadzie wszystko o kant stołu". To że coś takiego wyszło nie oznacza, że jest to dobra, a nawet w miarę przyzwoite. No chyba że kolega robi to hobbystycznie, bo ma za dużo kasy ich chce w coś się pobawić. To wtedy jego sprawa. Ale, jeżeli coś robić to porządnie, a nie na zasadzie "jakoś to będzie". |
|
Ostatnio zmieniany: 2011/02/17 07:50 przez Robert W..
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
|
|
robert_aw
No ładny zestaw "młodego chemika" |
|
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
|
|
Tomasz napisał:
robert_aw No ładny zestaw "młodego chemika" trudno o wykres, bo silnik sie rozsypał. |
|
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
|
|
E tam rozsypał , pewno jeszcze kręci rolki
|
|
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
|
|
robert_aw napisał:
Odnośnie mocy w 1,1 (140kM) problem tkwi w żywotności, ekonomiczności i kosztach produkcji nie będę się powtarzał a tu proszę lektura pod ciekawostkami pl.wikipedia.org/wiki/Fiat_Seicento Przypominam że pan G nie jest sam na rynku. O niektórych przeróbkach się nie mówi, tak to już jest w branzy sportowej bo o takiej piszę. |
|
Ostatnio zmieniany: 2011/02/17 17:32 przez robert_aw.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
|
|
do robert_aw
pokłony |
|
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
|
|
@robert_aw
Silnik sam w sobie jest rozwojowy, dobry i trwały. Przeróbki, jeśli chce się robić, należ wykonywać z głową. A ta przeróbka była źle zrobiona, bez przemyślenia i bez przewidzenia konsekwencji. Sam pisałeś o Ukręconej półosi i wale korbowym. Nie wiadomo co jeszcze się stało. Wybacz mi, ale to co zrobił twój znajmy to nie było najlepsze. To że coś przez chwilę działało, to nie znaczy że jest to dobre. Tak na marginesie, czy po wykonaniu tych elementów własnym sumptem, to wyważył je, czy dopasował przeguby i inne połączenia? Czy dopasował skrzynię biegów i sprzęgło? W procesie projektowania silnika spalinowego, jeśli zachodzą zmiany to wraca się do początku i oblicza na nowo. Począwszy od obiegu termodynamicznego a kończąc na ciśnieniu w kołach. Każdy element w silniku jest przeliczany i dopasowywany do warunków brzegowych. Łącznie z układem przeniesienia napędu. Niedawno w Europie wyszedł problem z sprzęgłem w Subaru Legacy z silnikiem Diesla. Problemem jest za duży moment obrotowy silnika jaki ma przenieść to sprzęgło. Po prostu sprzęgła po około 30.000 km paliły się. "Zwykły" błąd w procesie projektowania, zdarzają się takie rzeczy. Subaru organizowało jakieś tam kursy dla użytkowników tych samochodów. Tam uczyli się jazdy bez wykorzystania pełnych walorów tego auta (jak to? to przecież Subaru!!!). To był tylko "mały" błąd. Teraz wyobraź sobie jak kumulują się usterki od nieprzemyślanego zwiększenia mocy w Seicento 1.1. Wiem co to za silnik bo mam takie auto i jestem bardzo zadowolony. Jeszcze w latach '80 były bardzo popularne wyścigi w Polsce na różnych przeróbkach Malucha. Sami uczestnicy tych rajdów przyznawali i przyznają, że robili co mogli aby startować, ale nigdy nie polecali swoich ulepszeń i zawsze twierdzili, że doprowadzało to do zniszczenia silników i układów przeniesienia napędu. Jeśli twój znajomy tak to lubi, to niech to robi dalej, ale lepiej zostawić to w sferze hobbystycznej. |
|
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
|
|
Tych modyfikacji koleś nie robił na kolanie, całość odpowiednio została zaprojektowana, wyliczona i zmieniona. Odnośnie mojego kolegi, to ma od tytuł inż w odpowiednim kierunku i ludzie którzy to budowali również.
Każdy element był wyważony, hartowany w odpowiedniej firmie jeśli była taka konieczność itp itd. Części były wyprodukowane na urządzeniach cyfrowych a nie u kowala. Fotka kolektora ssącego pokazuje nie gotowy element lecz tylko projekt-wzór w którym zostały wprowadzone zmiany i przed pomiarem-sprawdzeniem nie będzie udzielona większa informacja(powód dla którego fotka jest okrojona). Widoczny kolektor wydechowy jest gotowym elementem. Powodem ukręcenia się wału i półosi była niewystarczająca wytrzymałość tych elementów. Przy mocy około 100-120KM raczej nie ma problemów. A TERAZ TO CO NAJWAŻNIEJSZE PRZYJĄĆ TRZEBA TOLERANCJĘ BŁĘDU HAMOWNI od czego w zasadzie temat się rozkręcił. |
|
Ostatnio zmieniany: 2011/02/18 19:55 przez robert_aw.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
|
|